OŚWIADCZENIE

 

Prokuratura Okręgowa w Zamościu prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji zawartych w artykule pt. „To trwało sekundy" autorstwa Jacka Brzuszkiewicza, opublikowanym na łamach dziennika „Gazeta Wyborcza”, o nr 218.9497,2 z dnia  17 września 2020 r., jakoby prokurator Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie uznał, że w sprawie brak jest przesłanek do zmiany zarzutu z pobicia ze skutkiem śmiertelnym na zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

 

W apelacji prokurator wskazał błędy w postępowaniu dowodowym i wniósł o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania celem przeprowadzenia dodatkowych czynności. W uzasadnieniu apelacji podniósł, że „potwierdzenie w toku powyższych czynności [tj. przesłuchania biegłych lub eksperymentu procesowego], że obydwa ciosy w głowę zostały zadane w momencie, gdy [pokrzywdzony] leżał, przy jednocześnie istniejących danych co do tego, że były to uderzenia wykonane z dużą siłą, a każdy cios mógł spowodować śmiertelne obrażenia, winno skutkować przyjęciem, że dopuścili się oni zabójstwa w zamiarze ewentualnym”. Prokurator wniósł o zmianę kary za pobicie ze skutkiem śmiertelnym na 10 lat pozbawienia wolności jedynie w sytuacji, w której sąd nie uwzględniłby głównego zarzutu w pierwszym punkcie apelacji, dotyczącym konieczności przeprowadzenia dodatkowych czynności dowodowych świadczących o popełnieniu zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

 

Ponadto w treści artykułu zawarto nieprawdziwe stwierdzenie, że „prokurator uznał, iż brak jest podstaw do zmiany kwalifikacji prawnej czynu, ponieważ oskarżeni udali się pod dom pokrzywdzonego jedynie celem zwrócenia uwagi, bo nie planowali pobicia, bo rozpoczynając konwersację z ofiarą, zapukali w szybę samochodu, bo nie mieli z ofiarą zatargów, bo zadali jedynie dwa ciosy, bo nie byli karani, bo w miejscu zamieszkania mieli dobrą opinię”. Argumentacja ta była argumentacją sądu I instancji i została przez prokuratora w apelacji zakwestionowana jako bezzasadna. W apelacji prokurator wskazał, że oskarżeni „przewidywali spowodowanie śmierci pokrzywdzonego i się na to godzili”.

Rzecznik Prasowy

Prokuratury Okręgowej w Zamościu

Artur Szykuła